Sławomir Spławski drugi w Berlinie 

Spektakularny sukces zawodnika teamu Merx.

Sławomir Spławski drugi w stolicy Niemiec na mecie jednej z największych imprez kolarskich świata – UCI Velothon Berlin. Ponad 13 tysięcy startujących, bezpieczne ściganie się na zamkniętych dla ruchu samochodowego ulicach i drogach, przejazd przez znane historycznie miejsca tej metropolii i finisz na mecie zlokalizowanej pod słynną Bramą Brandenburską.

UCI Velethon Berlin to logistyczny majstersztyk. Trzynaście tysięcy ludzi na starcie tego wielkiego wydarzenia kolarskiego. To pedałowanie po znanych z historii ulicach niemieckiej metropolii, uczestnictwo w najszybszym wyścigu miejskim na świecie. I kilka tras do wyboru, z tą najdłuższą – liczącą 160 kilometrów.

Z takim dystansem mierzył się w niedzielę 13 maja Sławomir Spławski z Bogdanowa pod Obornikami, zawodnik ekipy Merx Team. Miał wielu, wielu konkurentów. Na mecie pod Bramą Brandenburską zameldował się jako drugi.

To coś niesamowitego: brać udział w takiej imprezie, finiszować na słynnej Alei 17 Czerwca i być drugim kolarzem pod Bramą Brandenburską. Pędziłem na końcową kreskę z jakąś nieprawdopodobną energią, którą wyzwolił też, czego nie ukrywam, niesamowity doping kibiców. Był to jeden z najpiękniejszych finiszów w moim życiu – podkreśla znany kolarz amator.

I opowiada o swym udziale w tej imprezie. – Uczestniczyłem w niej po raz pierwszy. Jestem pod wrażeniem jej organizacji. Zdecydowałem się na start na głównym dystansie – 160 kilometrów. Stanąłem jednak zbyt późno w swym sektorze startowym, na samym jego końcu. I stąd przez pierwszych 15 kilometrów wyprzedzałem innych zawodników, by już do końca jazdy być w czubie peletonu. Jestem pod dużym wrażeniem kultury startujących kolarzy: nikt nie wpychał się na siłę, nawet w największym tłoku można było nie trzymać dłoni na klamkach hamulca.

– Wygrał wyścig Valentin Szalay, kolarz z niemiecką licencją. Ja przyprowadziłem peleton, będąc drugim na mecie i wyprzedzając o ponad trzy metry następnego zawodnika z głównej grupy.

– 19 sierpnia zamierzam znów skutecznie pościgać się na niemieckiej ziemi, tym razem w UCI Velothon Hamburg – podkreśla triumfator wielu wyścigów na torze samochodowym „Poznań”.

– W tym miejscu ślicznie dziękuję Dawidowi Wawrzyniakowi, właścicielowi firmy Prinz Wear, który zorganizował mój wyjazd do Berlina.

W imprezie skutecznie wziął także udział Paweł Szczepaniak ze Strzelec Krajeńskich, który wygrał rywalizację na dystansie 60 kilometrów.

Piotr Kurek

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *